Krzysztof Jędrzejko

Z WikiZagłębie
Wersja z dnia 11:21, 16 kwi 2019 autorstwa Michał Kusiak (dyskusja | edycje)
(różn.) ← poprzednia wersja | przejdź do aktualnej wersji (różn.) | następna wersja → (różn.)
Zagłębiowskie Biogramy
prof. Krzysztof Jędrzejko
prof. Krzysztof Jędrzejko
Imię i nazwisko Krzysztof Jędrzejko
Data i miejsce urodzenia 10 października 1945
Kozy
Data i miejsce śmierci 17 czerwca 2012
Sosnowiec
Miejsce spoczynku Cmentarz katolicki przy ul. Smutnej w Sosnowcu
Zawód botanik, biolog, geobotanik

Krzysztof Jędrzejko - (ur. 10 października 1945 w Kozach, zm. 17 czerwca 2012 w Sosnowcu) prof. zw. dr hab. nauk biologicznych, polski botanik, biolog, geobotanik, wieloletni kierownik Katedry i Zakładu Botaniki Farmaceutycznej i Zielarstwa Wydziału Farmaceutycznego z Oddziałem Medycyny Laboratoryjnej Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach, Prodziekan Wydziału Farmaceutycznego i Oddziału Analityki Medycznej na kadencję 1993 - 1996, zasłużony dla rozwoju Uczelni, członek wielu Towarzystw Naukowych.

Rodzina

Ojciec amerykanisty Pawła Jędrzejki i lekarza Macieja Jędrzejki (twórcy i wokalisty zespołu Banana Boat) – oraz małżonek językoznawczyni Ewy Jędrzejko.

Poezja

W wolnych chwilach czynnie uprawiał turystykę, od czasu do czasu publikował utwory poetyckie. Jest autorem tomiku wierszy „W blasku słońca – w poświacie księżyca” (Sosnowiec, 2007), ma udział twórczy w zbiorze poetów botaników „Wyglądając poza zieleń” (Suwałki, 1998), opublikował ok. 60 utworów w sosnowieckim „Kurierze Miejskim” oraz w innych czasopismach.

Śniona Róża

różę
czerwoną
wczoraj śniłem
uśmiechniętą
skąpaną
w nocnej rosie
w mglistym woalu sennego marzenia
zanurzoną
uśmiechnęła się do mnie
odpowiedziałem
zaskoczony-zachwycony
choć
róża snem była
tylko
czułem jej zapach
smak,
różane usta-płatki lekko rozchylone
mówiły - wejdź do mego ogrodu
- nim zgasną kosmosu lampiony
liście-palce
błądziły po mych ustach, po rozwianych włosach
była
moja, tylko moja, piękna
przez noc darowana, z nagła objawiona
płynęliśmy ku rajskim ogrodom
na piórze lirogona
w zielony bezkres zapomnienia
nagle -
w srebrzystym blasku księżyca
zniknęła
uleciał seledynowy sen
słońce poranka
wypełniło pokój
na mym ramieniu
śpiąca, ciepła -
ona,
tak - to ona
na wpół sennie,
wpółrozbudzony ,
wzrokiem dotykam przestrzeni
sufit-meble-podłoga -
moje,
poduszki-książki-fajki -
moje,
Ona - róża-zona-śniona
moja

Biogram opracował: Piotr Dudała