Hipolit Aldobrandini

Z WikiZagłębie
Skocz do: nawigacji, wyszukiwania
Zagłębiowskie Biogramy
Hipolit Aldobrandini
Hipolit Aldobrandini
Imię i nazwisko Hipolit Aldobrandini
Data i miejsce urodzenia 24 lutego 1536
Fano
Data i miejsce śmierci 3 marca 1605
Rzym
Zawód ksiądz, dypolmata, papież

Hipolit Aldobrandini - Klemens VIII (1536 - 1605) – papież od 30 stycznia 1592 do 3 marca 1605 roku.

Hipolit Aldobrandini ur. 24 lutego 1536 w Fano. jako syn adwokata florenckiego Silvestro Aldobrandiniego, jako jedno z ośmiorga jego dzieci. Ojciec z powodu opozycji wobec rządów Medyceuszy musiał uchodzić z Florencji i ostatecznie osiadł w Rzymie. Zapewnił jednak Ippolito, bo tak brzmi imię Hipolit po włosku, gruntowne wykształcenie, bowiem studiował on prawo na uniwersytetach w Padwie, Perugii i Bolonii, uzyskując tytuł doktora. Cieszył się sławą wybitnego jurysty.

Początkowo jego kariera rozwijała się bardzo szybko. Papież Pius V mianował go adwokatem w konsystorzu i audytorem w Świętej Rocie. Po śmierci Piusa V w 1572 i przedwczesnej śmierci swego brata kardynała Giovanni w 1573 wydawało się, że kariera Ippolito jest skończona. Podczas pontyfikatu papieża Grzegorza XIII (1572–1585) Ippolito, jako stronnik zmarłego papieża, nie odgrywał żadnej roli, zajmując podrzędne stanowisko w Rocie Rzymskiej. W tym czasie nawiązał przyjazne stosunki z Filipem Neri, przyszłym świętym. Prawdopodobnie pod jego wpływem w 1580 przyjął święcenia kapłańskie. Sutuacja diametralnie zmnieniła się po śmierci Grzegorza XIII. Nowy papież, Sykstus V już 15 maja 1585 r. mianował Ippoloito notariuszem, kierownikiem departamentu zajmującego się nominacjami zastrzeżonymi dla Stolicy Apostolskiej, a następnie kardynałem-prezbiterem kościoła Świętego Pankracego za Murami i wielkim penitencjariuszem.

I tu pojawia się wątek polski. Jeszcze przed wyborem na papieża w latach 1588-89, Ippolito, jako nuncjusz papieski przebywa w Polsce, gdzie trafia do...Będzina. A działy się tutaj na pograniczu Śląska i Polski naprawdę ważne, historyczne wydarzenia! A było to tak. Po śmierci króla Stefana Batorego i podwójnej elekcji Zygmunta III Wazy i Maksymiliana Habsburga, arcyksiążę austriacki najechał w 1587 roku polską ziemię. Marszruta wiodła do Krakowa przez Będzin, który otworzył mu bramy bez rozlewu krwi. Maksymilian próbował wraz ze swoimi oddziałami zdobyć stolicę Polski jednak 24 listopada 1587 roku z powodu zbyt skromnych sił został spod jej murów odparty i zmuszony do wycofania się na Górny Śląsk. Po raz drugi Maksymilian przybył do Będzina, ale już jako jeniec wzięty do niewoli po klęsce pod Byczyną na Śląsku, którą zadał mu Jan Zamojski, kanclerz wielki koronny. Do starcia dwóch wodzów doszło 24 stycznia 1588 roku. Jeszcze w styczniu 1588r. Maksymilian przebywał na zamku w Będzinie, a potem został wywieziony do Krasnegostawu.

Na zamku w Będzinie prowadzono pertraktacje pełnomocników cesarza Rudolfa II z Polską o jego uwolnienie. Delegacji polskiej przewodniczyli wspomniany kanclerz Jan Zamojski oraz marszałek wielki koronny Andrzej Opaliński. Legatem papieża Sykstusa V był kardynał Hipolit Aldobrandini. Rokowania te odbyły się między 21 lutego a 9 marca 1589 roku. Zawarto wtedy układ tzw. pakta będzińsko-bytomskie. Maksymilian zrzekł się praw do tronu polskiego i został uwolniony z niewoli. Mógł powrócić do Austrii. Kardynał Aldobrandini w czasie tych pertraktacji zamieszkał w Olkuszu, czasem korzystał z noclegu w parafii będzińskiej. Pamięć o nim została w kościołach w Będzinie, w Sławkowie i w Olkuszu. Kościołowi będzińskiemu ofiarował pamiątki liturgiczne m.in. srebrny, pozłacany, renesansowy kielich mszalny z herbem Aldobrandinich i datą: A.D. 1589, wykonany w Rzymie, który zachował się do dziś. Ks. J. Wiśniewski pisze, że kardynał. Aldobrandini był zbudowany przyjęciem, jakiego doznawał w Polsce. Wrócił do Włoch po pomyślnym załatwieniu swej misji. Wkrótce został wybrany papieżem i przyjął imię Klemensa VIII.

Hipolit Aldobrandini był papieżem nieco ponad 13 lat, od 30 stycznia 1592 do 3 marca 1605 roku. Pisali się o nim, że był człowiekiem pobożnym, lecz nieobce mu były także nepotyzm i rozrzutność. Po wyborze na papieża nadał godności kardynalskie swoim kuzynom i powierzył im kierowanie sprawami Kościoła. Jednak jego zasługi dla kościoła były ogromne. Okres jego pontyfikatu przypadł na schyłkowy okres wojen religijnych we Francji, które zakończyły się zwycięstwem katolicyzmu. Dzięki poparciu, jakiego udzielił francuskiemu królowi Henrykowi IV, doprowadził do uwolnienia Stolicy Apostolskiej spod dominacji Hiszpanii. Realizował postanowienia Soboru Trydenckiego. Wydał poprawioną wersję Pisma Świętego - tzw. edycję klementyńską Wulgaty oraz rozszerzony Indeks ksiąg zakazanych, poprawiony ceremoniarz - pontyfikał, brewiarz i Mszał rzymski. Dla rozstrzygnięcia sporu o zasięg wpływu łaski Bożej na wolę człowieka, który toczyli jezuici z dominikanami, papież powołał specjalną komisję. W 1600 roku inkwizycja rzymska skazała na śmierć kilkadziesiąt osób, uznanych za heretyków; jednym z nich był eksdominikanin, filozof Giordano Bruno. Klemens VIII poszerzył obszar Państwa Kościelnego o księstwo Ferrary. Bezskutecznie próbował zawiązać koalicję przeciw Turkom osmańskim, którzy zagrażali Węgrom, Chorwacji i Dalmacji. Utworzył tzw. kongregację dobrego porządku, kierującą finansami państwa, i wspierał misje, ustanawiając komisję przekształconą w Kongregację Rozkrzewiania Wiary. Ogłosił Rok Jubileuszowy 1600, na który przybyło do Rzymu trzy miliony pielgrzymów; zainaugurował go otwarciem "Drzwi Świętych" (Porta Santa) w Bazylice św. Piotra. Rok Jubileuszowy 1600 sprowadził do Rzymu milion pielgrzymów; papież osobiście słuchał spowiedzi w bazylice św. Piotra i przyjmował pielgrzymów. Urządził krypty w Bazylice św. Piotra, zbudował ołtarz papieski, zakończył budowę apartamentów papieskich oraz wzniósł ołtarz Najświętszego Sakramentu w Bazylice św. Jana na Lateranie.

Nie zapomominał też nigdy o Polsce. Znając ją jeszcze z czasów sprawowania swojej misji jako legat papieski, dobrze orientował się w stosunkach panujących w Rzeczypospolitej, do której odnosił się z wielką życzliwością. Pisma papieskie kierowane do króla były zawsze utrzymane w bardzo serdecznym tonie. Zainteresowany osobiście sprawami Polski, polecił nuncjuszowi Germanikowi Malaspinie zażegnanie nieporozumień między królem Zygmuntem III a hetmanem Janem Zamojskim, któremu Kuria rzymska chciała w przyszłości powierzyć naczelne dowództwo wojsk chrześcijańskich w wojnie przeciwko Turcji. Klemens VIII potwierdził brewem z 19 października 1594 roku fundację przez hetmana Jana Zamojskiego Akademii Zamojskiej. Otrzymała ona trzy wydziały: sztuk wyzwolonych, prawa i medycyny.

Za pontyfikatu tego papieża większość biskupów ruskich, zebrana w czerwcu 1595 roku w Brześciu na synodzie, postanowiła zawrzeć unię z Rzymem. Wysłani do Wiecznego Miasta przedstawiciele Kościoła ruskiego 23 grudnia 1595 roku złożyli uroczyste wyznanie wiary. Fakt ten Klemens VIII ogłosił 31 grudnia 1599 roku światu chrześcijańskiemu specjalną bullą "Magnus Dominus". Na synodzie w Brześciu Litewskim, który odbył się w dniach 6–10 października 1596r. unia została formalnie ogłoszona. Do Kościoła katolickiego przeszło wtedy, zachowując swój obrządek, milion prawosławnych. Klemens VIII kanonizował 17 kwietnia 1594 roku św. Jacka Odrowąża. Zmarł w Rzymie, a pochowano go w Bazylice Santa Maria Maggiore. W latach jego pontyfikatu biskupi postulowali, aby papież ogłosił zakaz picia kawy. Obawiano się bowiem, że ów napój może skłonić część wiernych do zbyt długiego przesiadywania w kawiarniach. Nie dość, że kawa zdawała się wymysłem pogańskim – wszak smak i aromat małej czarnej odkryli Arabowie – to na dodatek jej kolor wskazywał, że to iście „diabelski napitek”. W krajach muzułmańskich – gdzie głoszono, że Mahomet otrzymał ją od Archanioła Gabriela w chwili, gdy przysypiał podczas długich modłów – w domach kawy przesiadywały tłumy, a meczety pustoszały.

Klemens VIII zwołał więc „sąd nad kawą”, jednak wcześniej postanowił jej osobiście spróbować. A wówczas zachwycił się nią. Jak podają źródła, pobłogosławił kawę słowami: „Ten szatański trunek jest tak smaczny, że szkoda by go było tylko dla niewiernych. Szatana trzeba wypędzić, a kawę uczynić napojem chrześcijan”.

Tak się też stało, czego jesteśmy świadkami do dziś. Kawę piją zarówno chrześcijanie, jak i muzułmanie, kawę piją wszyscy. Kawa bije wszelkie rekordy popularności. Zapraszamy do odwiedzenia kościoła św. Trójcy, gdzie przyszły papież Klemens VIII przebywał i na kawę do Będzina. Warto o tej ciekawej postaci pamiętać i jeszcze lepiej wykorzystać w promocji miasta Będzina i powiatu, choćby korzystając z popularności...kawy!


Biogram opracował: Piotr Dudała

Nawigacja
Poznajemy Zagłębie Dąbrowskie
  • Projekt realizuje
  • Herb Zagłębia Dąbrowskiego